Niektóre polskie samorządy zapewniają, że w imię solidarności z protestującymi, wypłacą im wynagrodzenie także za dni protestu.
Strajkujący w Chojnicach nie mogą jednak na to liczyć.
- Mamy tutaj akurat jasną interpretację przepisu. On nie daje nam możliwości wynagradzania nauczycieli za czas strajku. Samorządy próbują pomóc tym nauczycielom poprzez przyznawanie jakichś innych, wyższych dodatków motywacyjnych lub innego rodzaju świadczeń. Byłby to ogromny kłopot ze strony naszego samorządu, bo najpierw trzeba by prawdopodobnie zmienić uchwałę, czyli taką troszeczkę fikcję pouprawiać, żebyśmy mogli zrefinansować te straty.
Tłumaczy Weekend FM dyrektor Wydziału Edukacji w chojnickim ratuszu Grzegorz Czarnowski.
Przypomnijmy, że wszystkie pięć szkół podstawowych oraz chojnickie przedszkola samorządowe, dla których Urząd Miejski W Chojnicach jest organem prowadzącym, przystąpiły do strajku. Opiekę udało się zapewnić dla niespełna 400 z prawie 4 tysięcy uczniów.















