Dziś (6.04.) zmierzą się w Olsztynie ze Stomilem - jedną z drużyn, które bronią się przed spadkiem z Fortuna 1. Ligi.
W rundzie jesiennej Chojniczanka wygrała 2:1 po golach Tomasza Boczka i Emila Drozdowicza. I dokonała tego, choć przez większość meczu grała w osłabieniu. Wiosną olsztynianie radzą sobie jednak lepiej od graczy MKS-u. Nie przegrali żadnego z pięciu spotkań i uzbierali dziewięć oczek. Chojniczanka w tym roku wygrała tylko raz, a licznik zatrzymał się na pięciu punktach.
"Nie da się ukryć, że Stomil dobrze zaczął rundę wiosenną" - mówił wczoraj w "Sportowym Weekendzie" w Weekend FM piłkarz Chojniczanki Krzysztof Danielewicz.
- Podeszli do tej rundy na zasadzie, że nie mają nic do stracenia i jak się uda, to super, jeżeli się nie uda, większych pretensji nikt nie będzie miał. Z rywalem, który nie ma nic do stracenia zawsze się trudno gra, ale generalnie liczę, że wygramy ten mecz. Mecz z GKS Katowice był dobrym prognostykiem, jeżeli chodzi o naszą grę, pojedziemy do Olsztyna po pełną pulę punktów i tyle.
Chojniczanka zagra ze Stomilem po raz 12 w historii. Dotychczas wygrała sześć spotkań, dwa zremisowała i trzy przegrała. Dzisiejszy (6.04) mecz rozpocznie się o 18.00.















