Człuchowska policja sprawdza, czy seria pożarów, do których dochodzi od dwóch tygodni w Przechlewie, to nie przypadek. Jak informuje Weekend FM oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie Sławomir Gradek, kryminalni prowadzą czynności, które mają doprowadzić do ustalenia, czy w miejscowości grasuje podpalacz. W ciągu niecałych dwóch tygodni doszło tam do 10 pożarów.
No jest to dziwna sytuacja. Zwłaszcza, że w jednej miejscowości dochodzi do kumulacji jednego rodzaju zdarzeń. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi policja.
Mówi Weekend zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Człuchowie Marek Lubiński.
Wszystko zaczęło się 12 marca. Tego dnia strażacy aż trzykrotnie wyjeżdżali do pożarów traw. Dwa kolejne wydarzyły się dzień później - wszystkie przy ulicach Szkolnej i Dworcowej. Z kolei 15 i 17 marca ogień pojawił się odpowiednio w opuszczonej altanie ogrodowej na osiedlu Juźkowa i w pustym magazynie przy ulicy Szkolnej. W ostatni weekend rzekomy podpalacz uaktywnił się po raz kolejny. W sobotę płonął kontener na cmentarzu, a dzień i dwa dni wcześniej paliła trawa - znowu przy ulicy Szkolnej i Dworcowej.
W sobotę palił się kontener na śmieci na przechlewskim cmentarzu. Fot. No jest to dziwna sytuacja. Zwłaszcza, że w jednej miejscowości dochodzi do kumulacji jednego rodzaju zdarzeń. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi policja.















