Z jeziora zniknął już stary pomost, trwa właśnie wbijanie pali w dno jeziora. Po kilku nieudanych przetargach w ubiegłym roku i kolejnym nieudanym w styczniu, pomosty wymienia gminna spółka Zakład Transportu i Usług.
Pomost będzie miał 50 metrów od linii brzegowej, będzie wyposażony w skocznię i w miejsce dla ratowników. Mamy wyznaczony termin do 20 maja. Postaramy się wykonać to wcześniej, ale wszystko zależy od tego co napotkamy w wodzie bo tak naprawdę największe trudności są z wbijaniem pali.
Mówi Weekend FM prezes Zakładu Grzegorz Gliński. Wszystko będzie kosztowało 460 tysięcy złotych.















