Średnio około 125 osób dziennie odwiedzało zimą lodowisko na chojnickim rynku. Hala namiotowa z taflą o powierzchni 300 metrów kwadratowych stanęła w centrum miasta w połowie grudnia i funkcjonowała do początku marca.
"Prowadziliśmy statystyki odwiedzających i wiemy, że z lodowiska korzystali także mieszkańcy innych gmin i miast", mówi Weekend FM wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński.
Byli to mieszkańcy oczywiście Chojnic, Człuchowa, Sępólna, Tucholi, Śliwic, Czerska, Kamienia, Brus i Rytla. Licznie odwiedzały lodowisko dwie szkoły: SP 1 - to jest 920 osób i SP nr 3 - 339 osób. Największe obłożenie było między świętami, a Nowym Rokiem - 820 osób w tych dniach odwiedziło lodowisko.
Po pierwszym sezonie funkcjonowania krytego lodowiska w Chojnicach wyciągnięto już pierwsze wnioski na przyszłe zimy.
"Kryte lodowisko w Chojnicach ma sens i na pewno będzie funkcjonować także w przyszłych latach" - to podstawowy wniosek po pierwszej zimie z lodowiskiem na tutejszym rynku.
Drugi wniosek jest jednak taki, że centrum miasta to nie najlepsze miejsce na taką atrakcję.
Na pewno nie będzie stało na Starym Rynku. Pomijając kwestię hałasu na początku, czyli pracy dwóch agregatów, jednak kwestię lodowiska powinniśmy "ożenić" z jedną ze spółek. Myślę tu o spółce Centrum Park Chojnice i miejscu, które ona posiada. Jest dostęp do parkingu, do przyłącza, do pracowników spółki i do systemu kasowego. Można myśleć o lodowisku większym wtedy.
Mówi Weekend FM wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński.
Sprawą otwartą pozostaje na razie kwestia, czy lodowisko ma być nadal dzierżawione, czy miasto będzie chciało je kupić. "W tym drugim przypadku trzeba będzie wymyślić sposób zagospodarowania hali poza sezonem dodaje Adam Kopczyński















