"Mamy problem z lewą obroną i nie jest on nowy" - między innymi w ten sposób selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek tłumaczył podczas wczorajszej (18.03) konferencji prasowej powołanie Arkadiusza Recy. Pochodzący z Nieżychowic w gminie Chojnice piłkarz znalazł się w kadrze na mecze z Austrią i Łotwą, choć gra bardzo mało w Atalancie Bergamo.
Na dzień dzisiejszy zdecydowaliśmy się na powołanie Arka Recy, który na pewno, patrząc na jego statystyki, jeżeli chodzi o jego występy, nie jest to imponujące. Ale patrząc również z drugiej strony na predyspozycje, jakie ma i tę charakterystykę jako zawodnika i tego, czego my szukamy i to, co jest dla nas ważne, podjęliśmy takie ryzyko, żeby go na to zgrupowanie powołać.
Mówi selekcjoner Jerzy Brzęczek. Dodaje też, że Arkadiusz Reca jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Liczy, że może zaprocentować w przyszłości i pomóc wychowankowi Kolejarza Chojnice w wywalczeniu sobie miejsce w klubie.
Musimy podejmować trudne decyzje, mając tę świadomość, że nie zawsze one będą dla wszystkich zrozumiałe. My nie mamy tyle czasu, ile jest w klubie i niekiedy musimy po prostu ryzykować. Mam nadzieję, że również jeżeli chodzi o tę decyzję z Arkiem na przestrzeni następnych tygodni i miesięcy okaże się, że była to decyzja słuszna.
Mecz Austria - Polska zaplanowany jest na czwartek (21.03) w Wiedniu. Z Łotwą Polska zagra w niedzielę (24.03) w Warszawie.















