Czy oddziały chirurgiczny i wewnętrzny w szpitalu w Człuchowie zostaną wkrótce bez ordynatorów? Taka sytuacja może mieć miejsce już za kilka tygodni i jest to kolejna niepokojąca wiadomość, jaka dociera z człuchowskiej lecznicy. Nic zatem dziwnego, że dyskusja na ten temat zdominowała wczorajszą sesję Rady Powiatu Człuchowskiego.
Do jakich wniosków doszli radni? Dyskusji przysłuchiwał się reporter WeekendFM Wojciech Piepiorka
Dzień dobry. Wnioski płynące z wczorajszej półgodzinnej dyskusji nie są odkrywcze. Nie od dziś wiadomo bowiem, że sytuacja człuchowskiego szpitala, podobnie jak innych małych lecznic powiatowych w Polsce, jest trudna. Radni ustalili, że w najbliższym czasie muszą się odbyć szerokie debaty na różnych forach - od komisji zdrowia, przez Społeczną Radę Szpitala, po konwent wójtów i burmistrzów powiatu człuchowskiego. Wczorajszą dyskusję w czasie sesji wywołała przekazana przez wiceprzewodniczącą rady Marię Danutę Kordykiewicz informacja o odejściu jednego z najbardziej cenionych lekarzy, ordynatora chirurgii Marcina Gettera. Sprawdziłem - z końcem marca minie okres wypowiedzenia, które złożył kilka dni temu. Okazuje się, że jeszcze szybciej, bo już za dwa tygodnie może odejść ordynator oddziału wewnętrznego Barbara Liberowicz-Moroz. W szpitalu w Człuchowie przybywa więc problemów brakuje więc pieniędzy, brakuje lekarzy, pielęgniarek, ale przede wszystkim brakuje perspektyw. Pozostaje zatem pytanie czy na rozmowy, do jakich dążą radni powiatowi, nie jest już za późno.
Posłuchaj co o sytuacji w człuchowskim szpitalu mówi radna Maria Danuta Kordykiewicz
Będzie szeroka debata na temat trudnej sytuacji człuchowskiego szpitala. To efekt dyskusji podczas czwartkowej (28.02) sesji Rady Powiatu Człuchowskiego. Wniosek w tej sprawie złożyła radna Maria Danuta Kordykiewicz, po tym, czego dowiedziała się jako pacjentka oddziału chirurgicznego.
"Dopóki nie zostałam pacjentką, nie zdawałam sobie sprawy z tego, jaka jest sytuacja w naszym szpitalu" - mówiła w czasie sesji wiceprzewodnicząca rady Maria Danuta Kordykiewicz:
Chodzi o to, żebyśmy my wszyscy wspólnie poczuli się też, jak gdyby, tymi, którzy mają w tym swój interes. Jak się znajdziecie tak jak ja, nagle, że muszę mieć zabieg. Ja nie miałam zielonego pojęcia. Nawet pacjenci, którzy czekają w kolejkach to mówią. A ja nie wiedziałam jaka jest tak naprawdę sytuacja. A plotka idzie. Żebyśmy my wszyscy wiedzieli: jaka jest naprawdę ta sytuacja, przede wszystkim kadrowa.
Kłopoty kadrowe nie kończą się na chirurgii. Jak dowiedziało się Weekend FM, podobna sytuacja panuje na oddziale wewnętrznym, którego ordynator Barbara Liberowicz-Moroz także nosi się z zamiarem odejścia w połowie marca.
Posłuchaj, jak sytuację w człuchowskim szpitalu komentuje ordynator oddziału wewnętrznego placówki.
"Bardzo bym chciała wierzyć, że widmo zagrożenia funkcjonowania szpitala nie jest realne, ale obawiam się, że jest inaczej" - mówi Weekend FM ordynator oddziału wewnętrznego szpitala w Człuchowie Barbara Liberowicz-Moroz. Jak już informowaliśmy, w połowie marca przestanie ją wiązać umowa z człuchowską lecznicą i na razie nie zanosi się na to, żeby lekarka ją przedłużyła.
To jest decyzja bardzo trudna, ale w tej chwili to utrzymanie ciągłości pracy, zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom i dyżurnych na dyżurach stało się niemożliwe z powodu absolutnego braku obsady. Stopniowo odchodzili poszczególni lekarze, ale w tej chwili już jesteśmy w tak trudnej sytuacji personalnej, że dalsza praca jest niemożliwa.
Mówi Weekend FM dr Barbara Liberowicz-Moroz.
Jak dodaje, na jej decyzję złożyło się wiele czynników. Jednym z nich jest wprowadzenie nowego systemu komputerowego, który - zdaniem lekarki - wręcz sparaliżował pracę jej oddziału. Wskazuje też na niedostateczną współpracę z dyrekcją lecznicy i władzami powiatu.
"Życzę całemu personelowi, pacjentom i sobie, żeby szpital był zarządzany nowocześnie i profesjonalnie" - mówi Barbara Liberowicz-Moroz.
W tej chwili stajemy przed konsekwencjami wieloletnich zaniedbań, wieloletniego braku komunikacji. Tego, że przez wiele lat problemy nie były postrzegane, a jeżeli były postrzegane i były podkreślane, to nie było jakiejś spektakularnej reakcji. Szpital funkcjonował z jednej strony siłą inercji, a z drugiej strony dużym wysiłkiem wielu zaangażowanych osób.
Więcej na ten temat w reportażu Wojciecha Piepiorki
"To nie jest sprawa tylko pana dyrektora i starosty, to jest sprawa nas wszystkich, mieszkających w powiecie człuchowskim" - tymi słowami wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Człuchowskiego Maria Danuta Kordykiewicz wywołała w czasie czwartkowej (28.02) sesji dyskusję na temat sytuacji szpitala w Człuchowie. Wymianie zdań przysłuchiwał się reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.















