System łączności zapasowej "TUR" dla powiatu chojnickiego został mocno rozbudowany. Za 100 tysięcy złotych starostwo zakupiło sprzęt, w który wyposażone są teraz nie tylko straż pożarna, policja i ratownictwo medyczne, ale także wszystkie gminy oraz kilka innych instytucji.
Jakie to instytucje i do czego tak właściwie służy system "TUR"? Odpowiedź na te pytania zna reporter Weekend FM Michał Drejer.
Dzień dobry, system łączności zapasowej to - jak sama nazwa wskazuje system, który ma służyć w wyjątkowych przypadkach, gdy wszelkie inne możliwości komunikacji między służbami, instytucjami i władzami gmin zawiodą. Tak, jak było to tuż po nawałnicy w 2017 roku, gdy zawodziła sieć komórkowa, a wiele dróg było zablokowanych przez powalone drzewa. system TUR oparty jest o łączność radiową i umożliwia jednoczesny nasłuch i udział w rozmowach wszystkich służb wyposażonych w odpowiedni sprzęt. Po rozbudowie systemu są tak jak dotychczas: straż pożarna, policja, ratownictwo medyczne, Straż Miejska, Miejskie Wodociągi, MZK, Gazownia, Zakład energetyczny, a latem także WOPR i Nadleśnictwo Przymuszewo oraz dołączone teraz gminy: Chojnice, Brusy, Czersk, Konarzyny, Sanepid, Inspektorat Weterynarii i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. "Gminy, jako zarządzanie kryzysowe zostały również wyposażone w zwykłe urządzenie mobilne, które skonfigurowane w ten sposób, że można przenieść je z miejsca np. sekretariatu np. na samochód. Czy wójt, czy burmistrz może się udać samochodem w miejsce zdarzenia i również mieć łączność z powiatem. Mówi szef Wydziału Zarządzania Kryzysowego w chojnickim Starostwie Powiatowym Ireneusz Ruszczyk. System TUR ma się przydać w sytuacjach kryzysowych, ale łączność pomiędzy wszystkimi włączonymi do niego służbami i instytucjami sprawdzana jest codziennie. W tym zakresie są jeszcze jednak - mówiąc delikatnie - małe niedociągnięcia. CZK-300, gmina Czersk zgłoś się dla 998 Chojnice, sprawdzam łączność.....[cisza - red.], a Brusy? Brusy zgłoś się na 998 Chojnice, sprawdzam łączność...[cisza- red.]. Ostatecznie i gmina Czersk i gmina Brusy potwierdziły łączność przez TUR-a, choć stało się tak po telefonicznej interwencji starosty chojnickiego. Rozszerzenie systemu łączności zapasowej w powiecie chojnickim kosztowało 100 tysięcy złotych. Wypada jednak mieć nadzieję, że region wielkie kataklizmy ominą i TUR nie będzie się przydawał zbyt często.
Po rozbudowie systemu niezależną, bezprzewodową łączność na bieżąco mają ze sobą władze poszczególnych gmin, policja i służby ratownicze, a także różne instytucje.
Kluczem jest tutaj integracja. Bo każda ze służb działa na swoich łączach, swoich numerach, a to jest coś co zespala nas tutaj. Po ćwiczeniach zawsze są wnioski związane z łącznością. TUR połączył wiele instytucji i służb, więc jednocześnie można dotrzeć do wszystkich.
Mówi Weekend FM Alicja Kaźmierczak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach.
Do systemu łączności zapasowej TUR mogą być dołączane kolejne gminy, podmioty i instytucje.
Każda gmina, każdy podmiot, który może być jeszcze dołączony - tym lepiej, bo nie wiemy gdzie się coś następnym razem wydarzy. A im większe rozproszenie tego jest, tym większa szansa, że ktoś dotrze - być może z urzędników, być może z zarządzania kryzysowego - i tam się zawiąże sztab, tam będą działać.
Mówi Weekend FM komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach Błażej Chamier Cieminski.
Dowiedz się więcej o systemie łączności zapasowej TUR w powiecie chojnickim w materiale Michała Drejera.

















