Emil Drozdowicz, Tomasz Foszmańczyk, Deleu i Serhij Pyłypczuk zostali przesunięci do rezerw Chojniczanki. Taką decyzję pierwszoligowy klub z Chojnic ogłosił wczoraj (26.02).
"Po zimowych transferach nasza kadra jest zbyt szeroka i musieliśmy dokonać gradacji na pozycjach, na których mamy nawet po czterech - pięciu zawodników" - mówi Weekend FM dyrektor sportowy Chojniczanki Rafał Żurowski.
To jest niekorzystne dla piłkarza który byłby takim czwartym-piątym wyborem. Tak samo jest też po prostu niezdrowe dla całej drużyny, bo wiadomo, że dużo lepiej funkcjonuje w sytuacji, w której są w niej zawodnicy, którzy cały czas są blisko gry i są w rotacji. A sytuacji, w której są piłkarze, którzy tej perspektywy gry nie mają prawie w ogóle to nigdy nie jest dobre. Stąd decyzja taka, żeby ta grupa piłkarzy na razie trenowała z rezerwami i też dzięki temu utrzymywała rytm meczowy.
Emil Drozdowicz, Tomasz Foszmańczyk, Deleu i Serhij Pyłypczuk to czterech z siedmiu piłkarzy wystawionych przez Chojniczankę na listę transferową. Poza nimi wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów otrzymali po rundzie jesiennej Hubert Wołąkiewicz, Piotr Grzelczak i Wojciech Trochim. Wszyscy nadal są w Chojniczance, a dwaj pierwsi przygotowują się z zespołem do sobotniego meczu z Puszczą Niepołomice. Trochim nie trenuje, bo dochodzi do zdrowia po kontuzji i operacji.















