Nie będzie modernizacji targowiska przy ulicy Młodzieżowej, jeśli ktokolwiek chciałby tu handlować poza dachem. To - według burmistrza Chojnic - warunek podstawowy, by prace w ogóle się odbyły.
Mówię to dlatego, że kupcy są bardzo przywiązani do swoich obecnych lokalizacji i część z nich nie chciałaby się przenosić pod dach - tłumaczy Weekend FM burmistrz Chojnic Areniusz Finster:
Nie ma zagrożenia, ponieważ pod dachem mamy więcej miejsc, niż obecna ilość punktów handlowych na targowisku. Natomiast ja wiem, jaka jest siła przyzwyczajenia, ale to wszystko się do góry nogami przewróci, bo oni (kupcy-red.) będą dyslokowani na rok w inne miejsca i potem wrócą. Te przyzwyczajenia są zatem ważne, ale nie najważniejsze. Poza dachem tam nie będzie nikt.
Jak dodaje burmistrz, ratusz ma pomysł na przyspieszenie prac na targowisku. Oprócz tego, że miałaby się w nie włączyć jedna z miejskich spółek, nie chce jednak na razie zdradzić więcej szczegółów.















