Gmina Debrzno musiała znaleźć lokal zastępczy dla jednego z mieszkańców częściowo spalonej kamienicy przy ulicy Długiej w Debrznie. Po pożarze, do którego doszło 29 stycznia, z użytku zostało wyłączone mieszkanie na parterze, w którym pojawił się ogień. Drugie zostało uszkodzone tylko częściowo.
- Będziemy czynili starania, żeby te mieszkania wyremontować, zresztą już cały czas jesteśmy na miejscu, nasi pracownicy, potem ze spółdzielni socjalnej są zaangażowani w pracę, zarówno Zakład Gospodarki Komunalnej, jak i Ośrodek Pomocy Społecznej. To trudna sprawa, organizowane są też zbiórki pomocowe, wszyscy mieszkańcy bardzo licznie na te zbiórki odpowiadają, ta pomoc płynie z każdej strony. To ważne, że możemy na siebie w takich trudnych sytuacjach życiowych nawzajem liczyć.
Mówił w czasie ostatniej sesji Rady Miejskiej w Debrznie burmistrz Wojciech Kallas. Na szczęście, żaden z lokatorów kamienicy nie doznał poważniejszych obrażeń. Mężczyzna, który zajmował spalone mieszkanie, zamieszkał tymczasowo w lokalu socjalnym w Boboszewie koło Debrzna.















