Niestety, najemca z dnia na dzień kazał jej je opuścić. Kobieta z piątką dzieci wprowadziła się do 27-metrowego mieszkania matki:
- Próbowałam znaleźć jakieś mieszkanie w okolicy Czerska, ale nikt nie chciał mi wynająć mieszkania z piątką dzieci. Moje dzieci siedzą u mojej matki, która mi wyciągnęła rękę, śpią na podłodze, bo tam nie warunków, jest tylko jeden pokój i kuchnia. Mam teraz problem z córką, bo jestem z nią w szpitalu po tej sytuacji.
O ewentualną pomoc dla kobiety zapytaliśmy w czerskim ratuszu. Okazało się, że po oficjalnym wniosku z jej strony, urzędnicy zadziałali bardzo szybko:
- Pani Agnieszka dopiero wczoraj zwróciła się do nas oficjalnie o pomoc, składając stosowny wniosek w ośrodku pomocy społecznej oraz do pana burmistrza w sprawie przydzielenia mieszkania socjalnego. Już wczoraj na jej konto została przekazana kwota wsparcia, natomiast dzisiaj wydano decyzję dotyczącą przydzielenia jej mieszkania socjalnego na okres 3 miesięcy.
Mówi wiceburmistrz Czerska Bogumiła Ropińska. I dodaje, że ponieważ kobieta ma stałą pracę, urzędnicy liczą, że w ciągu 3 miesięcy będzie w stanie znaleźć sobie nowe lokum i opuścić mieszkanie socjalne.















