Teraz zasilili klub Porozumienia Lokalnego, z którym Wspólnota Samorządowa tworzy koalicję w Radzie Powiatu Bytowskiego. Jak mówi reporterowi Weekend FM starosta bytowski Leszek Waszkiewicz, koledzy ze Wspólnoty odebrali to jako pewnego rodzaju zdradę, ale nie spowoduje to rozłamu koalicji:
- No jestem zawiedziony postawą kolegów, pracowaliśmy w ramach jednego ugrupowania, mieliśmy wspólne plany, ale niestety jakieś zaważyły tutaj ambicje personalne niektórych osób, które poprze jaką demokrację siły chyba chcą budować swoją pozycję.
- To może spowodować rozłam tej koalicji?
- Nie, rozmawiałem i mam deklarację, że ustalenia koalicyjne są zachowane.
Radny Paweł Biernacki, który zmienił barwy klubowe, tłumaczy, że chodziło o wyborców i podmiotowość w Radzie:
W koalicji tej 15-osobowej pewne sprawy były, że tak powiem, duszone w zarodku i nie można było pewnych rzeczy przedstawić czy mówić o nich później publicznie, chociażby na sesji, czy wnioskować. A w tej chwili klub radnych 5-osobowy ma swoje prawa na sesji rady. Może zwołać sesję nadzwyczajną, może wnioskować, może tworzyć uchwały.
Razem z radnym Biernackim do Porozumienia Lokalnego przeszedł także Aleksander Szopa. Do żadnego z klubów natomiast nie przystąpił wicestarosta Roman Ramion, były burmistrz Miastka, który proponował utworzenie jednego wspólnego klubu.















