Mężczyzna z kominiarką na głowie dokonał wczoraj (1.02.) napadu na sklep osiedlowy przy ulicy Przechodniej w Debrznie. Wszystko działo się o 21.58, tuż przed zamknięciem lokalu.
Wpadł człowiek, który - jak widzieliśmy na monitoringu później - że on po porostu obserwował sklep. Chodził przed sklepem i patrzył. I wpadł do sklepu dwie minuty przed zamknięciem. Wbiegł za ladę, złapał pracownicę za gardło, przystawił jej nóż do szyi, no i kazał jej oddać wszystkie pieniądze. W tym momencie jak ona krzyczała, ja wybiegłam na sklep i zapytałam co się dzieje. On mówił, że to jest napad i ma oddawać wszystkie pieniądze. Mąż wtedy wybiegł za mną i powiedział, że ma oddać mu te pieniądze. No i on zabrał te pieniądze i uciekł.
Mówi Weekend FM właścicielka sklepu Dorota Hyrycz, żona radnego z Debrzna Adama Hyrycza. Oboje w czasie napadu znajdowali się w biurze na zapleczu.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Mężczyzna zabrał z kasy około 3 tys. zł i uciekł w stronę ulicy Mokotowskiej. Jak informuje właścicielka sklepu, dzięki nagraniom z monitoringu i jednemu świadkowi, który rozmawiał z napastnikiem przed sklepem, sprawca najprawdopodobniej został już rozpoznany. Policja intensywnie szuka napastnika. Jak informuje Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek, ze względu na dobro śledztwa, żadnych szczegółowych informacji udzielać jednak nie może.















