Nie trzeba było apelować do Jurka Owsiaka i prosić o powrót do fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Niedzielne (20.01) spotkanie na chojnickim rynku, które pierwotnie miało być właśnie akcją poparcia dla szefa WOŚP-u, okazało się radosnym podsumowaniem tegorocznego finału. Chojniczanie stanęli do wspólnego zdjęcia w kształcie serca, paląc sztuczne ognie i machając czerwonymi balonami.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni, choć serce się trochę rozjechało - mówią Weekend FM organizatorzy spotkania i orkiestrowego grania w Chojnicach: Krzysztof Ginter i Ania Zajkowska.
Nie było takiej potrzeby, więc chcieliśmy po prostu się cieszyć tym dniem, pokazać, że się nie poddaliśmy, że ten finał wyszedł nam świetnie i powiem państwu szczerze, że to była świetna forma podziękowania mieszkańcom, nam wszystkim. Frekwencja nas zadowoliła, wszyscy przyszli w radosnym, pięknym uśmiechu, także nic więcej tylko się spotykać częściej na chojnickim rynku.
Nie powstało serce, zrobiło się w którymś momencie takie zamieszanie, że w zasadzie mamy bardziej trójkąt, nawet miejscami rozjechany po bokach, ale myślę, że widać to skupisko ludzi, staraliśmy się, jest rozświetlone, jest fajnie.
Zdjęcie z chojnickiego rynku, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, trafi wkrótce do warszawskiego sztabu WOŚP. - Będzie naszym podziękowaniem dla Jurka za wszystkie lata, które poświęcił orkiestrze - dodają inicjatorzy spotkania.















