Ugodą zakończył się sądowy spór Wojciecha Harmansy z państwową spółką, w której stracił pracę po ubiegłorocznym występie na festiwalu w Charzykowach w koszulce z napisem "Konstytucja".
Jak dowiedziało się Weekend FM, rozmowy obu stron trwały półtora miesiąca, a spór udało się zakończyć na dzień przed dzisiejszym (18.01) posiedzeniem sądu.
- Bardzo mnie cieszy, że on się skończył. Szkoda, że był, tak bym to ujął, bo jednak kosztowało to chwilę nerwów. Najważniejsze, że udało się jednak znaleźć jakieś rozwiązanie. Wiadomo, ono nie jest pewnie idealne dla żadnej ze stron, ale tak to w takich przypadkach bywa.
Mówi Weekend FM Wojciech Harmansa. Szantmen zapowiada też, że na pewno pojawi się z zespołem na tegorocznym Festiwalu Piosenki Żeglarskiej w Charzykowach:
- Mam nadzieję, że, ja nawet kalendarzowo nie wiem, kiedy są wybory, że już nie będziemy mieli żadnych politycznych akcentów ze strony posła reprezentującego mieszkańców Chojnic. Mam nadzieję, że każdy pójdzie swoją drogą i nie będziemy sobie kolidowali nawzajem.
Przypomnijmy, że to wspomniany przez muzyka poseł PiS Aleksander Mrówczyński po występie w Charzykowach zespołu "Perły i Łotry" w koszulkach z napisem "Konstytucja" napisał list do głównego sponsora imprezy - państwowej spółki Enea. Zawarł w nim między innymi stwierdzenie, że "za państwowe pieniądze nie powinno się wspierać antyrządowych demonstracji politycznych".
Krótko potem Wojciech Harmansa stracił pracę w poznańskim oddziale Enei.















