Półnagi, ciężko pobity mężczyzna został wczoraj (17.01.) znaleziony w lesie przy drodze wojewódzkiej nr 201 w okolicach Czarnego - dowiedziało się Weekend FM. Jak informuje oficer prasowy Sławomir Gradek, człuchowska policja na razie nie wypowiada się na temat tego zdarzenia. Kilka informacji udało się jednak zdobyć reporterowi Weekend FM Wojciechowi Piepiorce:
Jak nieoficjalnie się dowiedziałem, 28-letni mieszkaniec Słupska opuścił wczoraj Zakład Karny w Czarnem po siedmioletniej odsiadce za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W rejonie skrzyżowania ulic Pomorskiej i Strzeleckiej wsiadł do samochodu mężczyzn, którzy prawdopodobnie podawali się za policjantów. Ci mieli go wywieźć do lasu i tam dotkliwie pobić. Zupełnie przypadkowo na rannego, półnagiego 28-latka mieli się natknąć funkcjonariusze Służby Więziennej z Zakładu Karnego w Wierzchowie. Jak się dowiedziałem, mieszkaniec Słupska miał m.in. połamane nogi. Został odwieziony do szpitala w Szczecinku. Z kolei policjanci na razie nie chcą odnosić się do tych informacji, tłumacząc do dobrem śledztwa.
Jak dowiedziało się Weekend FM, na razie nikt nie został zatrzymany w związku z tą sprawą.















