Kilkudziesięciu rolników z powiatów sępoleńskiego, tucholskiego, człuchowskiego i koronowskiego protestowało w środę (16.01) przed budynkiem sępoleńskiego Urzędu Miejskiego i Starostwa Powiatowego.
Organizatorzy odczytali kilkanaście postulatów, bo - jak mówią - sytuacja w rolnictwie ogólnie jest zła:
- To jest protest wszystkich rolników. Nie dzielimy rolników tylko na producentów trzody chlewnej. Na dzień dzisiejszy te problemy są najważniejsze, moim zdaniem.
- Przypuszczam, że to była jakaś osoba z miasta. Osoby te w ogóle nie orientują się, co się dzieje na wsi. Piszą, że tylko dostajemy pieniądze za darmo, pomoc suszową, dopłaty bezpośrednie. Ludzie w mieście nas nie doceniają. Nie wiedzą, że gdyby nie my, rolnicy, nie mieliby co jeść.
Protestujący rolnicy chcą zaprosić na rozmowy do Sępólna ministra rolnictwa Krzysztofa Ardanowskiego:
Jeżeli pan minister być się chciał pofatygować tutaj do Sępólna. Panie ministrze także zapraszamy pana. My rolnicy tutaj z powiatu sępoleńskiego, tucholskiego i ościennych powiatów, człuchowskiego. Panie ministrze, chcemy z panem porozmawiać.
Cztery lata temu podobne protesty zakończyły się blokadą przebiegającej przez Sępólno drogi krajowej nr 25. Na razie protestujący nie zamierzają tego robić.





































