Nie żyje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Zmarł w szpitalu po ciosach zadanych w niedzielę wieczorem przez nożownika na scenie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.
Zmarłego tragicznie prezydenta wspominają lokalni politycy z naszego regionu.
"Paweł na pewno będzie miał pomniki w Gdańsku, ale ja wolałbym, żeby żył" - mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster i dodaje, że nie kryje niedowierzania po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. "Miałem okazję z nim współpracować. Jego śmierć to olbrzymia strata", wspomina Arseniusz Finster.
Na pewno był mądrym samorządowcem, człowiekiem oddanym Gdańskowi, jego mieszkańcom. Na pewno był pracowitym bardzo człowiekiem, ale chciałbym powiedzieć też, że był odważnym człowiekiem, bo nikt tak jak on nie potrafił uzewnętrzniać swoich poglądów. Pewnie gdyby Paweł wiedział, że jest zagrożony, być może by zachował jakieś środki ostrożności, ale ja też chodzę na orkiestrę, wchodzę na scenę, nie spodziewałbym się, że ktoś się na mnie rzuci z nożem. To jest absurd zupełny.
Mówi Weekend FM burmistrz Chojnic. I dodaje, że "najwyższy czas przerwać polityczną spiralę nienawiści".
To się kładzie cieniem na to co w Polsce, na tą mowę nienawiści, na te wszystkie sytuacje, w których my sobie wzajemnie wygrażamy, obiecujemy różne złe rzeczy, powinniśmy z tym przestać.
Burmistrz Człuchowa o śmierci prezydenta Gdańska
„Szok i niedowierzanie - to pierwsze uczucia, które pewnie towarzyszą większości z nas” - tak burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło reaguje na wieść o śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Aż trudno uwierzyć, że nienawiść może doprowadzić do takich rzeczy. Osobiście wspominam go jako człowieka zaangażowanego w życie lokalnej społeczności, ciepły, rozważny, zdecydowany, wrażliwy, taki właśnie był Paweł Adamowicz, również właśnie w kontaktach z samorządowcami z regionu, spotykaliśmy się w różnych sprawach.
Dziś w Człuchowie marsz milczenia
Włodarz Człuchowa postanowił zorganizować dziś (14.01.) marsz milczenia w Człuchowie. Tę decyzję podjął w momencie, gdy Paweł Adamowicz walczył jeszcze o życie w szpitalu. W obliczu informacji o śmierci prezydenta Gdańska, plan organizacji marszu się nie zmienia. Jego uczestnicy wyruszą dziś o 18.00 spod człuchowskiego ratusza.
„Wobec śmierci Pawła Adamowicza tym bardziej musimy wyrazić swój sprzeciw wobec przemocy i nienawiści” - mówi Weekend FM Ryszard Szybajło.
Zobacz też:

















