Dziś (3.01.) zatrzymany został mężczyzna podejrzany o utopienie psa w Przechlewie. Jak informowaliśmy już w Weekend FM, w piątek (28.12.) zwłoki czworonoga uwięzionego w worku zostały wyłowione z jeziora Rąbki, potocznie nazywanego przez mieszkańców jeziorem Mazur. Jak informował prezes człuchowskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Karol Krasienkiewicz, z sekcji zwłok wynikało, że zwierzę żyło, gdy zostało wrzucone do wody. Wskazywały na to również ślady walki o wydostanie się z worka.
Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na zatrzymanie podejrzanego o zabicie psa. Okazał się nim 65-letni mieszkaniec Przechlewa.
Mężczyzna usłyszał już zarzut zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi mu kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Mieszkaniec Przechlewa przyznał się do zabicia swojego psa, tłumacząc się tym, że działał mu na nerwy i miał już tego psa dość.
Mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek.
Po przesłuchaniu i przedstawieniu zarzutu mężczyzna został zwolniony do domu.
Zobacz także:
















