Policjanci z Czerska odnaleźli i zatrzymali kierowcę, który w Łęgu-Kolonii spowodował wypadek i uciekł, nie udzielając pomocy poszkodowanej z drugiego auta. Mężczyzna tłumaczył później, że miał już problemy z prawem i bał się, że trafi do więzienia.
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, kiedy na drogach w regionie panowała gołoledź.
- Zatrzymany uderzył w tył skręcającego samochodu, a to wypadło z drogi i przewróciło się na bok - mówi Weekend FM rzecznik policji w Chojnicach Justyna Przytarska:
Policjanci wraz z funkcjonariuszami innych służb rozpoczęli poszukiwania. Do działań wykorzystano także psa tropiącego. Mężczyzna ten został następnego dnia zatrzymany. Okazało się, że jest to 25-letni mieszkaniec tej samej miejscowości, co poszkodowana kobieta. Wyjaśnił policjantom, że uciekł z miejsca zdarzenia, bo nie posiadał w ogóle uprawnień do kierowania, a w przeszłości był już karany za kierowanie w stanie nietrzeźwości i bał się, że trafi do więzienia.
Mężczyzna wkrótce usłyszy zarzuty. Za spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi 4,5 roku więzienia.

















