Dziś (3.12.) drugie podejście do ogłoszenia wyroku dla kierowcy śmieciarki, która w październiku ubiegłego roku wjechała pod szynobus w Nowym Gronowie, w gminie Debrzno. Sławomir Sz. miał zostać ukarany trzy tygodnie temu, ale na przeszkodzie stanął błąd w aktach.
W studiu jest ze mną reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka, który wybiera się na rozprawę do Sądu Rejonowego w Człuchowie.
- Dzień dobry Wojtku, czy dziś można spodziewać się ogłoszenia wyroku?
Wszystko wskazuje na to, że tak. Ten wyrok znalibyśmy pewnie już od 13 listopada, bo wówczas miał on zostać ogłoszony. Przed jego publikacją okazało się jednak, że w aktach brakowało danych jednego z pokrzywdzonych, a bez tego nie można było zamknąć procesu. Z tego, co udało mi się dowiedzieć, błąd formalny został naprawiony i dziś nic nie powinno stanąć na przeszkodzie żebyśmy dowiedzieli się w jaki sposób Sławomir Sz. zostanie ukarany za ciążący na nim zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Jeśli będzie to taki wyrok, jaki jest we wniosku o samoukaranie, będzie to rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, roczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz nawiązka dla 16 poszkodowanych w wysokości od 1 do 2 tys. zł. Przypomnę, że kierowca śmieciarki przyznał się do winy i wraz z prokuratorem wystosował do sądu wniosek o dobrowolne poddanie się karze.
Dzisiejsza (3.12.) rozprawa w Sądzie Rejonowym w Człuchowie ma się rozpocząć o 9.00.















