Dopiero sądowy wyrok sprawił, że dziennikarz obywatelski z Podkarpacia otrzymał z Urzędu Gminy Człuchów dane, o które wnioskował już w lutym tego roku. Jak informowaliśmy już w Weekend FM, pan Marcin chciał poznać m.in. wysokość wynagrodzenia najważniejszych urzędników i ich wykształcenie.
Ówczesny wójt Adam Marciniak udzielił mu tylko szczątkowej odpowiedzi, więc wnioskodawca złożył skargę na bezczynność włodarza do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Sędziowie WSA już w sierpniu uznali, że zarówno wysokość pensji, jak i wykształcenie urzędników to informacja publiczna. Dopiero po tym wyroku Adam Marciniak udzielił pełnej odpowiedzi na wniosek pana Marcina, a gmina oddała mu 100 zł zwrotu za koszta sądowe.
"To trochę pyrrusowe zwycięstwo. Ostatecznie jestem zadowolony, ale mogło się to odbyć bez angażowania sadu" - mówi Weekend FM dziennikarz obywatelski z Podkarpacia:
- 8-9 miesięcy to dla dziennikarza obywatelskiego to temat generalnie dla naprawdę cierpliwych, żeby takie informacje uzyskać, natomiast to powinno być od ręki, no wykształcenie, żeby obywatele wiedzieli, jacy urzędnicy, z jakim wykształceniem pracują, czy kompetentni, czy wynagrodzenie jakoś nie odbiega jednego pracownika od drugiego.
Co wynika z analizy uzyskanych danych?
Dziennikarz obywatelski z Podkarpacia chciał poznać m.in. wysokość pensji i wykształcenie gminnych urzędników pełniących funkcje publiczne. Danym, które otrzymał dopiero kilka dni temu przyjrzał się reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Dane pochodzą ze stycznia 2017 roku, bo o takie wnioskował pan Marcin. Z odpowiedzi podpisanej przez ustępującego wójta Adama Marciniaka wynikało, że włodarz otrzymywał wówczas najwyższe uposażenie - 12 100 zł brutto miesięcznie. W przypadku sekretarza gminy Arkadiusza Kubalewskiego była to kwota 10 764 złotych. Zastępca wójta Anna Wiśniewska i skarbnik gminy Aneta Gliszczyńska miały pensję w wysokości 9 488 zł każda. Kierownicy referatów mogli liczyć na równe wynagrodzenia w wysokości 8 190 zł. Wyjątkiem była pełniąca obowiązki szefa jednego z referatów, która miała wyraźnie niższe uposażenie, wynoszące 4 960 zł. Druga część odpowiedzi na pytania dziennikarza obywatelskiego z Podkarpacia dotyczyła wykształcenia. Na 31 wymienionych w piśmie pracowników 24 miało ukończone studia, a pozostali byli po liceach i technikach.


-page-001.jpg)
-page-002.jpg)
-page-003.jpg)
-page-004.jpg)
-page-005.jpg)
-page-006.jpg)
-page-007.jpg)
-page-008.jpg)













