W Sądzie Rejonowym w Złotowie odbyła się dziś druga rozprawa w procesie burmistrza Debrzna Wojciecha Kallasa. Sprawa dotyczy wykazania w dokumentacji zakończenia budowy żłobka w Debrznie w momencie, gdy prace budowlane jeszcze trwały. W związku z tym włodarz usłyszał dwa zarzuty.
Podczas dzisiejszej rozprawy Wojciech Kallas odpowiadał na pytania swojego obrońcy. Przypominał, że urząd objął 8 grudnia 2014 roku, a jego poprzednik nie przekazał mu żadnych informacji na temat trwającej budowy żłobka.
- Zapoznawałem się z tymi sprawami na bieżąco, po kolei. W tamtym okresie orientowałem się, że mniej więcej jakieś inwestycje są prowadzone, więc wiedziałem, że taki żłobek był budowany. W tamtym okresie nie znałem szczegółów, stopnia zaawansowania prac.
- A w momencie podpisywania protokołu odbioru?
- Protokół podpisałem kilka dni po zaprzysiężeniu, to był zbyt krótki czas, żeby się z tym zapoznać.
Mówił podczas dzisiejszej (26.11.) rozprawy Wojciech Kallas.
Burmistrz Debrzna wyjaśnił, że końcowy protokół odbioru inwestycji podpisał jako ostatni. Wcześniej na dokumencie widniały podpisy urzędniczki odpowiedzialnej za inwestycję, kierownika budowy, inspektora nadzoru i przedstawiciela wykonawcy. Wojciech Kallas przyznał, że zdawał sobie sprawę, że w przypadku nierozliczenia inwestycji do końca 2014 roku, gmina straciłaby 1 mln 400 tys. zł dotacji na budowę żłobka. Faktycznie inwestycja zakończyła się kilka miesięcy później.
Gdy podpisany był protokół zakończenia inwestycji, żłobek w Debrznie był w stanie surowym zamkniętym - twierdzi jeden ze świadków w procesie burmistrza Wojciecha Kallasa. Więcej o tym co zeznali świadkowie w relacji reportera Weekend FM Wojciecha Piepiorki.
Dziś przesłuchanych miało być aż 14 świadków, ale nie wszyscy stawili się w sądzie. Zabrakło m.in. Ewy M., właścicielki złotowskiej firmy budującej żłobek. Stawił się za to jej szwagier Leszek M., który także brał udział w inwestycji. Jak zeznał, budowa faktycznie została zakończona w marcu 2015 roku. Gdy w grudniu 2014 roku podpisywany był końcowy protokół odbioru, budynek był w stanie surowym zamkniętym. Jak zeznał, popisanie protokołu w tamtym momencie wynikało z prośby Wojciecha Kallasa, który obawiał się utraty dofinansowania na budowę żłobka. Zgodnie z umową z wojewodą inwestycja miała być zakończona w 2014 roku.
Z zeznań Leszka M. wynikają inne ciekawostki, m.in. to, że budowa została rozpoczęta jeszcze bez kompletnego pozwolenia na budowę, a projekt dostarczany był etapami przez projektanta narzuconego wykonawcy przez gminę jeszcze za kadencji poprzedniego burmistrza. I tak zaprojektowany budynek był o około 200 metrów kwadratowych większy niż wynikało z wcześniejszych ustaleń, a przed sądem toczy się osobny proces o zapłatę za nadbudowę wytoczony gminie przez firmę.
Kolejna rozprawa w tym procesie zaplanowana jest na jutro (27.11.). Wówczas w charakterze świadków zeznawać mają m.in. urzędnicy z debrzeńskiego ratusza oraz kolejni robotnicy, którzy pracowali przy budowie żłobka.















