Dochodzenie w sprawie możliwego znęcania się nad świniami w rzeźni w Przechlewie zostało wznowione. Choć Prokuratura Rejonowa w Człuchowie postępowanie umorzyła, a jej decyzję uprawomocnił później sąd, śledczy ponownie zajmą się tą sprawą. Będzie ją prowadziła Prokuratura Rejonowa w Lęborku. Jak dowiedziało się Weekend FM, prokurator okręgowy w Słupsku podjął decyzję o przekazaniu dochodzenia do tej jednostki, bo chciał, żeby na sprawę zostało rzucone nowe, świeże spojrzenie. Rozszerzony ma zostać także materiał dowodowy:
Podjęcie umorzonego postępowania celem jego dalszego prowadzenia nastąpiło na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, która po przeanalizowaniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uznała, iż konieczne jest uzyskanie opinii biegłego z zakresu weterynarii w specjalności neurobiologii. Celem biegłego ma być ustalenie, czy zwierzęta w związku ze zdarzeniem doznawały bólu i cierpienia.
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku prokurator Paweł Wnuk.
Chodzi o sprawę nagłośnioną przez aktywistów z fundacji Viva! oraz inicjatywy Basta! W ubiegłym roku nagrali z ukrycia, jak podczas transportu świń do rzeźni w Przechlewie są one bite poganiaczami, kopane czy ciągnięte za uszy. Zdaniem śledczych z Człuchowa, zamiarem nagranych pracowników nie było zadawanie zwierzęciu zbędnego bólu i cierpienia oraz powodowanie strachu. Dlatego uznali, że nie doszło do przestępstwa. Teraz sprawą zajmą się prokuratorzy z Lęborka.















