Czy obecny starosta sępoleński Jarosław Tadych będzie zajmował to stanowisko również w następnej kadencji? Wszystko wskazuje na to, że tak, choć w powyborczych układankach w powiecie sępoleńskim nadal więcej jest znaków zapytania, niż faktycznych ustaleń.
W Sępólnie jest nasz reporter Maciej Bór.
- Powiedz, co wiadomo już na ten moment:
Gdyby o wyborze starosty decydowali mieszkańcy, sprawa byłaby już przesądzona, bo przypomnijmy że Jarosław Tadych zdobył w wyborach ponad 1200 głosów co jest do tej pory absolutnym rekordem popularności na tym szczeblu samorządu. Zgodnie jednak z ordynacją wyborczą zarząd powiatu wybiera rada, a do wyboru starosty potrzebna jest bezwzględna większość. Ta w radzie powiatu sępoleńskiego wynosi 9 głosów, a naturalna koalicja PO z Przymierzem Społecznym dla Krajny ma głosów 8. 9 głosów mają natomiast łącznie PiS i PSL, ale z naszych informacji wynika, że taka koalicja jest w powiecie sępoleńskim przynajmniej na razie niemożliwa. Nieoficjalnie wiadomo że PSL w negocjacjach domaga się stanowiska wicestarosty, ale w tym przypadku bezwzględna większość nie jest już wymagana. Wszystko zatem wskazuje na to, że liczenie głosów potrwa aż do samej sesji Rady Powiatu.
Dodam tylko, że zgodnie z decyzją komisarza wyborczego, sesja nowo wybranej Rady Powiatu Sępoleńskiego odbędzie się w najbliższy wtorek, 20 listopada, o 10.00.















