Tydzień przed inauguracyjną sesją tej nowo wybranej, wczoraj (14.11) uchwały podejmowała jeszcze obecna Rada Miasta Kościerzyny. Dotyczyły one głównie nowych stawek podatków. Większością głosów zdecydowano, że średnio o 2,5 procent wzrośnie podatek od środków transportowych. Z kolei podatek od nieruchomości wzrośnie w granicach od 1 gr do 38 gr od metra kwadratowego. Według władz miasta, to zmiany kosmetyczne, ale nie wszyscy radni są tego samego zdania.
"Uważam, że należy uczyć się gospodarki finansowej, a nie sięgać do kieszeni mieszkańców" - mówi Weekend FM radna Katarzyna Knopik, która była przeciwna podwyżce stawek od nieruchomości:
- Ja uważam, że to jest zła decyzja z jednej, podstawowej przyczyny, ponieważ pan burmistrz Michał Majewski źle gospodaruje publicznymi pieniędzmi. Ja nie zgadzam się na to, żeby podnosić podatki dla mieszkańców i wydawać te pieniądze na ławeczki niepodległości, które kosztują nas sporo publicznego grosza, na kolejne stolemki i na inne nietrafione inwestycje.
Z tą argumentacją nie zgadza się z kolei burmistrz Kościerzyny Michał Majewski. Jak podkreśla, wpływy z podatków będą przeznaczone m.in. na utrzymanie nowych dróg:
- Myśmy w tym roku dostali na utrzymanie po stronie miejskiej dodatkowe 3 km drogi Kościuszki, Wojska Polskiego i Drogowców, które musimy utrzymywać zimowo i letnio i wzrost, nawet ten, który został dziś przegłosowany, wzrost podatków, nie wystarczy na utrzymanie zieleni oraz utrzymanie zimowe tych dróg.
Dodajmy, że szacowane wpływy do miejskiego budżetu z tytułu podwyżki podatków od środków transportowych zwiększą się w skali roku o 43 tys. zł i 230 tys. z tytułu podatku od nieruchomości.















