Kościerska policja szuka osoby, która strzelała z broni wiatrowej do psów w Lipuszu. Jedno ze zwierząt nie przeżyło postrzału. W piątek (9.11.) 41-letnia mieszkanka Lipusza powiadomiła policję, że jej york, którego znalazła w pobliżu swojej posesji został postrzelony. Kobieta zaniosła zranionego psa do weterynarza, ale nie udało się go uratować.
Ja dowiedziało się Weekend FM, nie był to jedyny taki przypadek w Lipuszu. W poniedziałek właścicielka innego psa maltańczyka, powiadomiła policję, że ktoś strzelał do jej psa:
- Do zdarzenia doszło też w Lipuszu, na ul. Rogali i pies rasy maltańczyk został też postrzelony przez nieznaną osobę z broni wiatrowej. Został opatrzony, przeżył. W tej sprawie wszczęto dwa oddzielne postępowania z Ustawy o ochronie zwierząt i poszukujemy sprawcy, który posługiwał się bronią wiatrową.
Policja apeluje do ewentualnych świadków zdarzeń lub osób, które posiadają informacje pomocne w ustaleniu sprawcy o kontakt z komenda w Kościerzynie lub Dziemianach.















