Rzecznik Praw Pacjenta zainteresował się śmiercią dwuletniej Moniki z Kiełpinka w gminie Człuchów w człuchowskim szpitalu. Wczoraj (30.10) wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.
Jak informowaliśmy, dziewczynka zmarła w człuchowskiej lecznicy w niedzielę nad ranem. Stało się to kilkanaście godzin po tym, jak została odesłana ze szpitala do domu z diagnozą ospy. Tymczasem dziewczynka najprawdopodobniej miała sepsę.
"Interesuje nas, czy podczas udzielania świadczeń zdrowotnych lekarze kierowali się należytą starannością" - mówi Weekend FM dyrektor Departamentu Prawnego Rzecznika Praw Pacjenta Paweł Grzesiewski:
- W obszarze naszych teraz głównych zainteresowań jest to, jak przebiegała ta pierwsza wizyta, w jaki sposób lekarz przeprowadził wywiad, czy zlecił jakieś badania, jakie objawy rodzice zgłaszali, jak się czuło dziecko, ponieważ zgodnie z przekazem medialnym są wątpliwości, że lekarz nie przeprowadził dokładanego wywiadu, nie rozszerzył diagnostyki.
Na razie Rzecznik Praw Pacjenta wystąpił do dyrekcji człuchowskiego szpitala o wyjaśnienia i przekazanie kopii dokumentacji medycznej. Ma też zamiar skorzystać z materiałów, które uda się zgromadzić prokuraturze w czasie wszczętego śledztwa oraz dyrekcji szpitala w trakcie wewnętrznego postępowania wyjaśniającego.















