Prokuratura Rejonowa w Elblągu nie dopatrzyła się nieprawidłowości w działaniach policjantów z Debrzna i Człuchowa przy poszukiwaniach Angeliki Jakubowskiej. Właśnie podjęta została decyzja o umorzeniu śledztwa wszczętego po zawiadomieniu brata zamordowanej kobiety Dariusza Flitty.
Elbląska prokuratura przesłuchała wszystkich policjantów z Człuchowa i Debrzna, którzy od 1998 roku pracowali przy sprawie. Śledczy sprawdzili też teczkę poszukiwań z tamtego czasu i zapoznali się z aktami aktualnie prowadzonego w Słupsku śledztwa w sprawie zabójstwa Angeliki Jakubowskiej. Uznali jednak, że postępowanie sprzed 20 lat prowadzone było według obowiązujących wówczas procedur, a wszystkie ślady były sprawdzane i wyjaśniane. Innego zdanie jest brat zamordowanej kobiety.
"Mój podstawowy zarzut do policjantów jest taki, że prowadzili czynności wyłącznie w kierunku zaginięcia, a nie pod kątem zabójstwa" - mówi Weekend FM Dariusz Flitta.
- Po złożeniu wniosku do tzw. wydziału "Archiwum X" w policji policja dysponowała dokładnie tymi samymi dokumentami, które były wcześniej, więc jak to jest możliwe, że policjanci z Gdańska potrafili w ciągu 5-6 miesięcy wyjaśnić sprawę, co skutkowało tym, że okazało się tak, jak od początku twierdziłem - zabójstwo mojej siostry, a policjanci z Człuchowa i Debrzna nie potrafili tego zrobić przez kilkanaście lat.
Brat Angeliki Jakubowskiej złożył już zażalenie na postanowienie prokuratury u umorzeniu śledztwa. Teraz zajmie się nim Sąd Rejonowy w Elblągu.















