Miało być przejęcie władzy w samorządach, a jest porażka. Wyborcy z powiatu człuchowskiego nie zaufali kandydatom Prawa i Sprawiedliwości. Wynikom partii rządzącej przyjrzał się reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka:
O ile w skali kraju PiS osiągnął niezły wynik, o tyle w powiecie człuchowskim wszystko poszło o wiele gorzej, niż zapowiadał podczas wrześniowej konferencji prasowej w Człuchowie poseł Aleksander Mrówczyński. PiS wystawił 71 kandydatów do rad gmin i powiatu, a zdobył tylko trzy mandaty: jeden w Radzie Gminy Człuchów, a dwa w Radzie Powiatu Człuchowskiego. W tym drugim przypadku reprezentacja PiS-u zmalała z pięciu do dwóch mandatów. Partia rządząca poniosła tez porażkę w wyborach na włodarzy. Wszyscy jej kandydaci - Arleta Kurzelewska w Człuchowie, Jan Kilkiewicz w gminie Człuchów i Mariusz Birosz w Czarnem - zajęli ostatnie miejsca w głosowaniach.
Prawu i Sprawiedliwości nie udało się również wprowadzić swoich kandydatów z powiatu człuchowskiego do Sejmiku Województwa Pomorskiego. Bezskutecznie kandydowali Szymon Malinowski z Wierzchowa-Dworca i Zbigniew Rusin z Raciniewa.















