Chojniczanie wygrali dzisiejsze (20.10.) spotkanie 4:2, a pokonali nie byle kogo, bo Orła Jelcz-Laskowice – dotychczasowego wicelidera.
„Nic tak nie buduje atmosfery w drużynie jak zwycięstwa i mam nadzieję, że tych zwycięstw będzie coraz więcej” - mówi Weekend FM grający trener „Czerwonych Diabłów” Jakub Mączkowski.
[pytanie reportera]: Oklaski duże zebraliście, moim zdaniem - zasłużone.
No tak, też tak uważam. Zagraliśmy bardzo dobry mecz. Nareszcie nasze ciężka praca, chłopaków - przede wszystkim - na treningach została nagrodzona. Cieszymy się z trzech punktów u siebie. Cieszymy się, że mogliśmy zadowolić naszych kibiców. Plan mieliśmy taki, żeby mądrze się bronić i kontrować. Jak widać, plan się powiódł.
On sam raz wpisał się na listę strzelców. Dwie bramki zdobył Andriy Burdiuh, a jedną Yevhen Moroz. W pewnym momencie „Czerwone Diabły” prowadziły już 3:0. Wówczas goście zdołali strzelić dwa gole, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy. Dzięki tej wygranej chojniczanie awansowali na szóste miejsce w tabeli.

























































