Mówi Weekend FM nadleśniczy Nadleśnictwa Bytów Daniel Lemke.
- To są lasy państwowe, należą do każdego, a tu na Kaszubach zwłaszcza ludzie są związani z lasami i te lasy nagle zniknęły, więc chcemy zrobić wszystko, aby jak najszybciej się roślinność leśna pojawiła i zaprosiliśmy ludzi. Zaskoczony jestem frekwencją pozytywnie.
W akcję sadzenia lasu włączyli się również mieszkańcy spoza terenu powiatu bytowskiego:
- Pomysł na takie spędzenie soboty zrodził się z tego, że reprezentujemy grupę biegową "Metrożercy", a że biegamy również po lasach, to żeby po lasach biegać, trzeba je również nasadzić.
- Jest to połączenie dobrego z pożytecznym. Cel jest szczytny.
W ramach akcji w specjalnie oznaczonym miejscu zakopano kapsułę czasu, w której znalazły się podpisy uczestników akcji, ale także czasopisma leśne ukazujące skutki ubiegłorocznej nawałnicy. Odkopana ma zostać za 50 lat.



















