Liczba mieszkańców Chojnic zaczęła się zmniejszać. Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, po 7 kolejnych latach, w których Chojnice zamieszkiwało nieco ponad 40 tysięcy osób, w 2017 roku ta granica została złamana i liczba spadła do około 39 tys. 900.
- Cały czas można powiedzieć od roku 2010 ta ludność do 2016 była 40 tys., przy czym w 2017 r. już jest niewielki spadek i prognozując dalej ten spadek będzie, bo generalnie jest taka tendencja, że na terenach wiejskich albo na terenach, które bardzo blisko przylegają do miast, ludność tam się buduje, tam się wyprowadza. Miasta tracą na tym.
Mówi Weekend FM Irena Maciejewska z chojnickiego oddziału GUS.
Spadek liczby mieszkańców o około 100 osób to w 40-tysięcznych Chojnicach różnica tylko około ćwierćprocentowa. Jednak, jak zapowiada Irena Maciejewska, w ciągu najbliższych kilkunastu lat zmiana in minus będzie bardziej widoczna.
- W stosunku do 2017 r. w 2030 r. prognozowany jest spadek liczby ludności na poziomie 5,6%. Współczynnik obciążenia demograficznego to jest liczba osób w wieku nieprodukcyjnym przypadająca na liczbę osób w wieku produkcyjnym. W 2030 r. będzie 78,7%, czyli wynika z tego, że nie będzie w zasadzie komu pracować.
Również prognozy dotyczące przyrostu naturalnego w Chojnicach nie są optymistyczne. W ubiegłym roku współczynnik urodzeń do zgonów na 1000 osób wyniósł około 2,5, natomiast - jak podaje GUS, w 2030 roku będzie już ujemny.















