Mirosław Burak długo nie chciał zdradzić czy powalczy o powrót na fotel burmistrza Debrzna, ale w końcu musiał odkryć karty. Wczoraj (25.09.) kandydatura 62-latka została oficjalnie zarejestrowana. Wcześniej zgłosił się tylko obecny burmistrz, młodszy o 26 lat Wojciech Kallas.
Tym tematem zajmuje się reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka, który jest ze mną teraz w studiu. Dzień dobry Wojtku, powiedz dlaczego tak długo trzeba było czekać na decyzję Mirosława Buraka?
Mirosław Burak do samego końca nie chciał zdradzić czy stanie do wyborów, choć wiele wskazywało na to, że znajdzie się wśród kandydatów. Po pierwsze zarejestrowany został komitet „W Jedności Siła”, z którego kandydował poprzednio, a po drugie pełnomocnikiem tego ugrupowania jest jego żona. Gdy w ostatnich dniach pytaliśmy Mirosława Buraka o zamiary wyborcze, ciągle powtarzał, że ewentualny start w wyborach na włodarza Debrzna uzależnia od wyroku w głośnym procesie, w którym jest jednym z oskarżonych. Sąd Rejonowy w Człuchowie orzeczenie ma jednak wydać dopiero 4 października, a termin na zgłaszanie kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast minął wczoraj. Decyzję Mirosław Burak musiał więc podjąć wcześniej i... zdecydował się stanąć do walki o fotel burmistrza. Wczoraj jego nazwisko pojawiło się oficjalnie wśród zarejestrowanych kandydatów na włodarza Debrzna. Burak powalczy więc o powrót na stanowisko, które zajmował przez pięć kadencji, w tym jedną niepełną. Najpierw w latach 1990-1998, a potem 2002-2014.
Dodajmy, że cztery lata temu Mirosław Burak przegrał wybory na burmistrza Debrzna z Wojciechem Kallasem. Jego rywal zdobył w drugiej turze 52,57 procenta poparcia. I właśnie obecny włodarz Debrzna będzie jedynym rywalem Mirosława Buraka w tegorocznych wyborach.















