Piłkarze Chojniczanki przerwali dziś (22.09.) trwającą od pięciu miesięcy serię wyjazdowych meczów bez odniesionego zwycięstwa. Podopieczni Przemysława Cecherza wygrali na wyjeździe z Garbarnią Kraków 2:1. Już od trzeciej minuty chojniczanie prowadzili po golu Janusza Surdykowskiego. Na 2:0 w 40 minucie podwyższył Damian Piotrowski. Gospodarze w 82 minucie zdobyli kontaktową bramkę po strzale Jakuba Wróbla. Tym razem Chojniczanka nie wypuściła jednak zwycięstwa z rąk w końcowych minutach.
„Tuż po zdobyciu gola, rywale trafili jeszcze w słupek. Obawiam się, że gdybyśmy stracili wówczas bramkę, moglibyśmy tego meczu nawet nie zremisować” - mówił w czasie pomeczowej konferencji prasowej trener Chojniczanki Przemysław Cecherz.
Od takiego zespołu jak mój wymaga się troszkę więcej spokoju. Uważam, że gdybyśmy wcześniej strzelili te sytuacje, które mieliśmy, mecz byłby dużo spokojniejszy. Ja gratuluję swoim chłopakom, bo napracowali się okrutnie.
Po zwycięstwie nad beniaminkiem pierwszej ligi chojniczanie nadal zajmują czwarte miejsce w tabeli. Za tydzień zmierzą się w meczu ligowym na własnym stadionie ze Stalą Mielec. We wtorek czeka ich jednak mecz Pucharu Polski z Legią Warszawa przed własną publicznością.















