W październiku przed Sądem Rejonowym w Złotowie ruszy proces, w którym na ławie oskarżonych zasiądzie burmistrz Debrzna. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście zarzuciła Wojciechowi Kallasowi popełnienie dwóch przestępstw. Pierwszy zarzut dotyczy posłużenia się nierzetelną, poświadczającą nieprawdę dokumentacją w celu uzyskania przez gminę ponad 1,3 mln zł dotacji na budowę żłobka w Debrznie. Drugi zarzut dotyczy przekroczenia uprawnień.
- Przede wszystkim chodziło o kwestię stanu zaawansowania stanu prac budowlanych żłobka. Z dokumentacji przedłożonej wynikało, że prace budowlane zostały zakończone, a to nie było prawdą, nadto dodatkowo dokumentacja miała poświadczać to, że spełnia warunki dopisania go do rejestru żłobków i klubów dziecięcych i został wpisany do takiego rejestru, podczas gdy w rzeczywistości nie było podstaw do dokonania wpisu.
Mówi Weekend FM rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk. Akt oskarżenia dotyczył w sumie pięciu osób. Złotowski sąd podzielił sprawę na dwa osobne procesy. W stosunku do byłej urzędniczki debrzeńskiego ratusza Agnieszki M. i przedstawiciela wykonawcy budowy żłobka Tomasza M. sąd zgodził się na warunkowe umorzenie sprawy na trzy lata i to postanowienie jest już prawomocne. Proces, w którym na ławie oskarżonych znajdzie się Wojciech Kallas, ruszy dopiero w październiku.
Burmistrz Debrzna Wojciech Kallas tłumaczy się z zarzutów, jakie postawiła mu prokuratura
Wszystko związane jest z budową żłobka w Debrznie. Inwestycja toczyła się głównie w poprzedniej kadencji, ale finalizowana była krótko po objęciu przez Kallasa rządów w grudniu 2014 roku. Ten nie kwestionuje tego, że na dokumentach dotyczących zarzutów znalazły się jego podpisy, jednak nie czuje się winny. Jak mówi Weekend FM, walczył o to, żeby gmina nie straciła 1,3 mln zł rządowego dofinansowania:
- Jedyną nieprawidłowością było to, że sam przetarg, budowa tego żłobka była zrobiona w sposób nieudolny, trwało to zbyt długo, a zbliżał się termin rozliczenia finansów. Dla mnie najważniejsze było to, aby utrzymać poziom dofinansowania i móc zakończyć tą inwestycję. Jedyne, co mi przyświecało wtedy, to przede wszystkim dobro gminy i dobro naszego budżetu, który był w takim, a nie innym stanie.
Mówi Weekend FM burmistrz Debrzna Wojciech Kallas.
Jak już informowaliśmy, akt oskarżenia dotyczył pięciu osób. Wątek byłej urzędniczki debrzeńskiego ratusza Agnieszki M. i przedstawiciela wykonawcy budowy żłobka Tomasza M. został już warunkowo umorzony na trzy lata. Wraz z Wojciechem Kallasem na ławie oskarżonych zasiądą jeszcze kierownik budowy Roman M. i inspektor nadzoru Dariusz P. Proces przed złotowskim sadem ma się rozpocząć w październiku.















