"Swoje zachowanie uważam za niegodne", "proszę o przyjęcie przeprosin i mojego aktu skruchy" oraz "dołożę najdalej idących starań, aby taka sytuacja się nie powtórzyła" - między innymi takie zdania znalazły się w pozwie gminy Czarne przeciwko Piotrowi Szubarczykowi. To cytaty z przeprosin, których samorząd domaga się od historyka Instytutu Pamięci Narodowej w pozwie o naruszenie dóbr osobistych. Treść dokumentu jest już znana, a podczas najbliższej sesji zostanie poddana pod głosowanie radnym.
Pozew gminy Czarne wobec Piotra Szubarczyka z IPN-u to efekt jego wystąpienia z 7 kwietnia w czasie spotkania z mieszkańcami Czarnego i późniejszych wpisów na jednym z portali społecznościowych. Szubarczyk nazwał mieszkańców Czarnego m.in. "swołoczą" czy "tchórzliwymi kanaliami":
- Nam zależy w naszej małej społeczności, abyśmy po prostu się czuli dumni, że jesteśmy mieszkańcami Czarnego, że mamy jakieś swoje poglądy też na temat historii, które trzeba szanować i mimo, że one się krzyżują z poglądami pana Piotra Szubarczyka, ale nie wolno poniżać mieszkańców.
Mówi Weekend FM przewodniczący Rady Miejskiej w Czarnem Adam Breska.
Gmina będzie się domagała nie tylko przeprosin w lokalnej kablówce i prasie, ale także zapłaty określonej kwoty na cel społeczny. Na razie nie wiadomo, ile będzie to pieniędzy. Ta rubryka w pozwie ma zostać wypełniona później.















