Radni powiatowi podczas wczorajszej (30.08) sesji przyjęli uchwałę w sprawie zaskarżenia do rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody pomorskiego do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Gdańsku. Wojewoda uchylił wcześniejszą uchwałę rady, uznając, że staroście przysługuje tylko jeden dodatek specjalny. Skutkowałoby to tym, że Aleksander Gappa straciłby 1 tys. 800 zł i zarabiał nie więcej, niż 10 tys. 180 zł miesięcznie.
"Uważamy, że nasza uchwała jest zgodna z ustawą, bo mówi się w niej o dwóch dodatkach" - mówi Weekend FM przewodniczący Rady Powiatu Człuchowskiego Tadeusz Lisowski.
- Nie zgadzamy się z tym rozstrzygnięciem wojewody i zaskarżamy to do sądu. Niech niezawisły sąd rozstrzygnie, kto ma rację: czy pan wojewoda, czy my mamy rację. Jeżeli pan wojewoda ma rację, to pokornie się ukłonimy i powiemy, że pan wojewoda miał rację. Jeżeli sąd rozstrzygnie, że my, no to też się pokornie ukłonimy. To jest najlepsze wyjście. Jest sąd, który to rozstrzygnie. Nie chcemy się przepychać.
Za skierowaniem sprawy do sądu głosowało wczoraj 12 z 15 obecnych na sesji radnych. Przeciwni byli jedynie radni z Klubu Prawa i Sprawiedliwości Grażyna Śledzińska, Zbigniew Rusin i Adam Ratyński.















