Dodatkowe pieniądze na "Program zagospodarowania wód deszczowych i roztopowych w Chojnicach"? - być może. Na modernizację dworca kolejowego? - raczej nie. Takie wieści po wizycie u Marszałka Województwa Pomorskiego przywiózł do Chojnic burmistrz Arseniusz Finster.
Program "deszczówek" jest już częściowo realizowany. Jednak przetarg na ostatnią, wartą, według kosztorysu, ponad 20 milionów złotych, część został dwa razy unieważniony, bo oferty były o kilkanaście milionów wyższe.
"Dzielimy to ostatnie zadanie na 6 mniejszych przetargów i w ich końcowej fazie marszałek może zwiększyć nam dofinansowanie", mówi Weekend FM burmistrz Chojnic:
- Pan marszałek dostrzega możliwość na dołożenie nam środków tym bardziej, że nasz program jest największy w woj. pomorskim, ale z drugiej strony musimy też pamiętać, że inne gminy mają też problemy przetargowe. Dżentelmeni na tym poziomie o pieniądzach nie rozmawiają jeszcze. Nie wiemy, ile. Jeżeli marszałek da 2 mln, to będę szczęśliwy. Da 6, będę przeszczęśliwy. Wszystko zależy od kursu euro i od sytuacji w innych gminach.
Jeśli ostatecznie żadne dodatkowe pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku nie wpłyną, inwestycja pod nazwą "Program zagospodarowania wód deszczowych i roztopowych w Chojnicach" zostanie po prostu ograniczona.















