Nie będzie ograniczeń dla rowerzystów, którzy chcą wjechać do centrum Chojnic. Po medialnej burzy, wywołanej propozycją jednego z radnych Rady Miejskiej i wstępnej deklaracji burmistrza miasta, że zakaz popiera, ale pomysł zostanie jeszcze skonsultowany, w ratuszu rozdzwoniły się telefony.
Ja na szczęście dyplomatycznie wypowiedziałem się, że skonsultuje jeszcze tą sprawę w komisji oznakowania i z cyklistami. Cykliści nie poczekali na konsultacje ze mną, to nie było kilkanaście telefonów tylko kilkadziesiąt i są zdecydowanie przeciwni, mówią, że to jest dar losu, że można przez chojnicki rynek przejechać, że to jest atrakcja turystyczna, pytają jaki sens będzie miało zamykanie rynku dla rowerów wtedy, kiedy chcemy budować program "Miejski rower" w Chojnicach.
Mówi Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
I dodaje, że po wywołaniu tematu sam także obserwował sytuację na deptaku i rynku i nie zauważył, żeby rowerzyści stanowili zagrożenie dla pieszych.
Jako pochodna pomysłu na wykluczenie z centrum rowerzystów pojawił się natomiast jeszcze inny pomysł na organizację ruchu na rynku - zamknięcie wjazdu od strony Młyńskiej dla samochodów. Czy jest to możliwe? O tym w kolejnych wiadomościach Weekend FM.















