Trzeba rozcinać dach, bo ogień zajął przestrzeń między sufitem a dachem. W Czersku przy ulicy Klaskawskiej od kilku godzin pali się zakład przetwórstwa mięsnego.
- Akcja jest trudna, panuje duże zadymienie - przyznaje obecny na miejscu zastępca komendanta straży pożarnej w Chojnicach Marcin Wróblewski.
- Trudne działania, gdyż nie widać go, się pali wewnątrz, konieczne było rozcinanie dachu. W tej chwili mamy zbudowane zasilanie wodne z pobliskich hydrantów i stawu. W tej chwili na miejscu pracuje 13 zastępów straży pożarnej, w tej chwili dojechał do nas drugi podnośnik z powiatu starogardzkiego.
Ewakuowani z zakładu pracownicy opisują, że pożar pojawił się nagle i był poprzedzony "uderzeniem" albo "wybuchem" na dachu.


.jpg)
.jpg)
.jpg)













