Chojnicki kulomiot Lech Stoltman jutro (25.08.) miał walczyć w Mistrzostwach Europy Osób Niepełnosprawnych w Lekkoatletyce. Zamiast na mityng do Berlina, trafił jednak do szpitala. Powodem jest silne zapalanie oskrzeli:
- Temperatura dochodziła do 41 stopni, w wyniku czego trafiłem do szpitala. Miałem wyjechać już we wtorek, niestety to już było niemożliwe, więc dogadałem się z trenerem, że przyjadę na sam start, ale sytuacja nie ulegała zmianie, więc nie mogłem przyjechać na start.
Mówi Weekend FM Lech Stoltman.
Pochodzący z Bytowa, a mieszkający w Chojnicach zawodnik był jednym z faworytów w konkurencji pchnięcia kulą osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Jak sam mówił, był w formie życia. W tym roku ustanowił na 12 metrów swój nowy rekord życiowy. Jest aktualnym mistrzem Polski, wicemistrzem świata, oraz brązowym medalistą Starego Kontynentu i paraolimpijskim. Start w Berlinie miał być najważniejszy mityngiem w tym sezonie.















