Trakt prowadzi przez niezagospodarowaną do tej pory część parku w okolicy tak zwanej górki saneczkowej.
"Jest plan także na ten teren, jednak moim zdaniem taka bardziej dzika część parku powinna także funkcjonować", mówi Weekend FM ogrodnik miejski Waldemar Spichalski.
- Część tamtego parku staram się utrzymywać jako takie naturalne miejsce. Tam wykaszamy raz-dwa razy w roku, żeby zostawić trochę miejsca dla owadów, ptaków. W parku takim jak nasz powinno być takie dzikie miejsce.
Dodajmy, że budowa nowego ciągu pieszo-rowerowego w Parku 1000-lecia w Chojnicach o długości 330 metrów, łącznie z oświetleniem, kosztowała 311 tysięcy złotych.















