Nowe procedury łączności i bezpieczeństwa na terenie obozowisk. Wyposażenie osobiste strażaka, więcej pił motorowych i agregatów prądotwórczych. To tylko niektóre zmiany w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sępólnie Krajeńskim, które zaszły w rok od nawałnicy. Jednak - zdaniem komendanta PSP w Sępólnie Tomasza Kabata - najważniejsze zmiany zaszły w ludzkiej świadomości:
- Ludzie kupują agregaty prądotwórcze do budynków, nawet do tego stopnia, że montują rolety zewnętrzne, żeby w razie nawałnicy lub czegoś podobnego móc wcześniej zadziałać i uchronić swój dobytek. Łączność: małżeństwo przedłużając umowę przedłużyło na jeden, bo chciało mieć telefon w innej sieci. Jak nie jeden operator, to drugi operator może zadziała.
Przez trzy tygodnie sierpnia ubiegłego roku sępoleńska komenda odnotowała więcej zdarzeń związanych z nawałnicą, niż średnio notuje przez cały rok.
- Zanotowaliśmy ponad 1000 zdarzeń, gdzie średnio w roku jednostka wyjeżdża w granicach 850 do 900 razy.
Dodaje komendant KP PSP w Sępólnie Krajeńskim Tomasz Kabat.















