Przypomnijmy, Janusz K. został skazany na 4 lata pozbawiania wolności za przyjęcie łapówek w kwocie ponad 100 tys. zł w zamian za korzystne rozstrzygnięcia. Sąd Najwyższy uchylił jednak wyrok w stosunku do jednego z przestępstw i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. W efekcie, po siedmiu miesiącach odsiadki, były sędzia Janusz K. wyszedł na wolność. Teraz Sąd w Koszalinie nakazał mu jednak odbycie pozostałej części kary. Janusz K. miła stawić się w areszcie śledczym w Starogardzie Gdańskim w minioną środę:
- W związku z tym, iż skazany nie stawił się do odbycia kary w wyznaczonym do tego terminie, tj. w dniu 8 sierpnia 2018 r. Prokuratura Okręgowa w Słupsku jeszcze wczoraj wystąpiła do sądu z wnioskiem o wydaniu zarządzenia o zatrzymaniu skazanego oraz o jego przymusowym doprowadzeniu do zakładu karnego.
Informuje Weekend FM Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku, która prowadziła śledztwo w sprawie byłego sędziego z Kościerzyny. Wniosek słupskiej prokuratury trafił do Sądu Rejonowego w Koszalinie:
- Sąd wydał postanowienie nakazujące stawiennictwo skazanego w zakładzie karnym. Do tej pory nie mamy informacji, czy skazany do tego zakładu karnego się stawił, czy też do zakładu się nie stawił.
Mówi Weekend FM wiceprezes Sądu Rejonowego w Koszalinie Paweł Dziadczyk. Sąd oczekuje teraz na oficjalną informację od dyrekcji zakładu karnego, czy Janusz K. stawił się do odbycia kary. Dopiero po tym podejmie dalsze decyzje w tej sprawie.















