"Codziennie są takie godziny, w których z kranu woda nie leci, a po prostu kapie", mówi jeden z mieszkańców podchojnickich Charzyków.
- Można tak powiedzieć, że idzie pan rano do łazienki i zanim się pan umyje, to trzeba sprawdzić, czy ta woda w ogóle leci, ponieważ często jest tak, że nie ma ciśnienia. Na parterze domu jeszcze jako tako, ale na piętrze w godzinach porannych czy szczytowych nie ma praktycznie w kranie nic. Jest to problem praktycznie wszystkich domów, które znajdują się na górce wsi.
Jak tłumaczy Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej, problemy z ciśnieniem wody faktycznie ostatnio występują, a powodem są upały i wyjątkowo duże zużycie wody na terenie gminy.
Upały powodem problemów z dostarczaniem wody na terenie gminy Chojnice
O ponad 100 procent wzrosło ostatnio zużycie wody na terenie gminy Chojnice. W godzinach największego zapotrzebowania - przede wszystkim rano i wieczorem, mieszkańcy niektórych miejscowości narzekają na bardzo niskie ciśnienie wody.
- Przed sezonem nasza produkcja wynosiła około 400 m3 na dobę, aktualnie dochodzimy do 1000 m3, w związku z powyższym mogą zdarzyć się sytuacje, że w miejscach, gdzie znajdują się końcówki sieci, spada ciśnienie i spada ilość dostarczanej przez nas wody. Chcemy przeprosić naszych odbiorców, natomiast nie ma takiej szybkiej metody, żeby zwiększyć tę produkcję, co jest spowodowane możliwościami technologicznymi naszej stacji, bo praktycznie nasza stacja pracuje na 100% i więcej już nie da rady wyprodukować wody.
Tłumaczy Ireneusz Kłodziński z Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Chojnicach.
W porach największego zużycia GZGK w Chojnicach produkuje 70 metrów sześciennych wody na godzinę.
Chojnickie Wodociągi zapewniają, że mimo upałów w mieście wody w kranach nie zabraknie
Wody w mieście na pewno nie zabraknie. Nie powinno też być poważniejszych wahań ciśnienia w kranach - zapewnia prezes Miejskich Wodociągów w Chojnicach. Jak mówi Weekend FM Tomasz Klemann, "zużycie wody wzrosło w trakcie upałów z niespełna 5 do ponad 6 tysięcy metrów sześciennych na dobę, ale możliwości technologiczne pozwalają ciągle zachować rezerwę".
- Przy ilości 10 tys. możliwości utrzymania tych parametrów i sprzedaży wody, która jest w tej chwili w granicach 6,3 tys. na dobę, to mamy jeszcze spory margines bezpieczeństwa. Nasz system reaguje w ten sposób, że jeśli zwiększy się zapotrzebowanie na wodę, pompy zaczynają pracować z większą wydajnością i to powoduje wzrost ciśnienia, a więc chwilowo prawdopodobnie przy otwarciu jakiegoś hydrantu czy czegoś może spaść, ale generalnie staramy się utrzymywać na stałym poziomie to ciśnienie. Automatycznie to się dzieje.
Tymczasem na znaczące spadki ciśnienia wody w kranach skarżą się mieszkańcy gminy Chojnice. Jak już informowaliśmy w wiadomościach Weekend FM, Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej tłumaczy, że ze względu na bardzo duże zwiększenie poboru w niektórych porach dnia, szczególnie na końcówkach linii wodociągowych mogą występować takie chwilowe niedogodności.















