Nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym - to zarzut dla kierowcy śmieciarki, który w październiku ubiegłego roku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Nowym Gronowie wjechał pod szynobus.
Prokuratura Okręgowa w Słupsku skierowała już do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.
Jak informuje słupska prokuratura, kierowca przyznał się do zarzutów, a jego wyjaśnienia pokrywały się z ustaleniami śledczych. Mężczyzna chce dobrowolnie poddać się karze. Ustalono, że będzie to rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, 12 miesięcy zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz zadośćuczynienie finansowe dla poszkodowanych w karambolu w kwotach od tysiąca do 2 tysięcy złotych.
Przypomnijmy, że w wyniku zderzenia doszło do wykolejenia szynobusu, a śmieciarka rozpadła się na części. W zdarzeniu obrażenia odniosło 16 osób, najciężej poszkodowanych do szpitali zabierały śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.















