Zalane zostały m.in. budynki i biura weterynarii przy ulicy Zielonej i piwnice Bytowskiego Centrum Kultury. Z poszkodowanymi rozmawiał Marcin Pacyno.
- Jak wyglądała sytuacja w okolicy Bytowskiego Centrum Kultury, przy rzece?
- Rzekę mieliśmy na chodniku obok rzeki. Wszystko było praktycznie zalane po kolana.
- [Na Zielonej] tak jak widać. Po kolana wody w biurach.
- Jakie straty wewnątrz budynków?
- Zobaczymy, jak będzie można wejść, bo na razie nie ma nawet jak wejść. Woda zabarykadowała drzwi, nie można ich otworzyć.
- Za każdym razem, jak jest większy deszcz, tak wygląda sytuacja?
- Za każdym razem. Jak jest duża ulewa, cała woda z Bytowa spływa tutaj do nas. Jesteśmy w najniższym punkcie.
Około 50 razy interweniowali wczoraj (2.08.) strażacy na terenie gmin Bytów, Parchowo i Tuchomie. Wszystko za sprawą ulewnego deszczu, który po 16.00 pojawił się nad powiatem bytowskim.
- To zaczęło się o 16:44, około 30 zdarzeń w Bytowie, 13-14 w Parchowie, 1 zdarzenie w Lipnicy i 2 zdarzenia w Tuchomiu. W większości to zalania, lokalne podtopienia, wypompowanie wody z piwnic, z dróg.
Mówi oficer dyżurny bytowskiej straży pożarnej Jacek Jaździewski.
Byli i tacy, którzy wykorzystali chwilę, aby dosłownie popływać na ulicach:
Niektóre ze zdjęć wykonali mieszkańcy Bytowa.



























