Skutki zeszłorocznej nawałnicy nie wystraszyły turystów. Na półmetku sezonu wiadomo już, że na Kaszuby i w Bory Tucholskie przyjechało w te wakacje co najmniej tyle samo ludzi, co w poprzednich latach. To sukces kampanii, którą przed wakacjami zorganizował samorząd województwa pomorskiego. Miała ona zachęcić ludzi do przyjazdu w tereny ponawałnicowe, bo wielu ich mieszkańców żyje głównie z turystyki. Goście przyjechali nawet pomimo zakazu wstępu do wielu lasów.
- Przyjeżdżają turyści, którzy po raz pierwszy wybierają ten kierunek. Przy okazji zachęcamy do tego, aby przestrzegać zakazów, informacji, które się pojawiają, bo nadal trwają prace mające przywrócić te zniszczone obszary.
Mówi Łukasz Magrian z Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.
Tymczasem właściciele wypożyczalni kajaków twierdzą, że mają w tym roku najlepszy sezon od lat. Wiele osób chce bowiem zobaczyć zniszczenia dokonane przez nawałnice z perspektywy wody, na przykład rzeki Brdy.















